O mnie

Cześć, jestem Monika — twórczyni jakmotyl.
Ta nazwa nie jest przypadkowa. Przeszłam własną transformację — z dziewczyny uwięzionej w kokonie zaburzeń odżywiania w kobietę, która odzyskała wolność. Dziś rozpościeram skrzydła i chcę pokazać innym kobietom, że to możliwe.

Przez lata żyłam w cieniu porównań i restrykcji. Z ortoreksji popadłam w anoreksję, która zabrała mi zdrowie i radość z życia. Punkt przełomowy przyszedł, gdy moje ciało odmówiło posłuszeństwa — wtedy zrozumiałam, że chcę odzyskać swoje życie i wrócić do siebie. W tej drodze odzyskałam nie tylko zdrowie, ale też głęboki kontakt z własną kobiecością — czułą, intuicyjną, pełną radości i życia.

Dziś jem intuicyjnie, ufam swojemu ciału i pozwalam sobie na wszystko — bez kontroli i bez obsesyjnych myśli. Uwielbiam spotkania z najbliższymi przy pysznym jedzeniu, kocham eksperymentować w kuchni i ruszać się z przyjemności, a nie z przymusu.

Wierzę, że każdy może odzyskać tę wolność. ♥

Moja Misja

Wspieram kobiety w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania, odzyskiwaniu sprawczości i wolności w jedzeniu oraz budowaniu akceptacji ciała. Uczę, czym jest kobiecość w swojej prawdzie — nie według narzuconych standardów. Wierzę w podejście oparte na empatii, czułości i słuchaniu własnych potrzeb.

W swojej pracy łączę własne doświadczenie wychodzenia z zaburzeń odżywiania z narzędziami takimi jak medytacja i hipnoterapia. Wspieram kobiety w docieraniu do źródeł blokad zapisanych w ciele i podświadomości — z czułością i uważnością na indywidualny proces.

A przede wszystkim — głęboko wierzę, że każda kobieta ma prawo czuć się dobrze w swoim ciele. ♥

W mojej ofercie znajdziesz sesje 1:1, pracę w grupie oraz pakiety obejmujące zarówno relację z jedzeniem, pracę z ciałem, jak i odkrywanie kobiecości — holistycznie, w tempie, jakiego ten proces potrzebuje. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam do sekcji Oferta współpracy.

A prywatnie?

Jestem wrażliwą optymistką. Kocham zwierzęta, podróże i książki, a w wolnych chwilach śpiewam i gram na gitarze.

Zaburzenia odżywiania kiedyś zabierały mi wszystko, co kochałam — całą energię pochłaniała walka z jedzeniem i z samą sobą.

Dziś znów czerpię z życia garściami, z radością i pełną obecnością ♥